Informacja, że aż 500 nowych ciężarówek Mercedes-Benz dołączy w 2026 roku do floty litewskiej firmy Girteka, na początku marca przyciągnęła znaczną uwagę opinii publicznej. Zamówienie to - z pewnością jedno z największych, jakie zobaczymy w Europie w tym roku - w rzeczywistości stanowi kontynuację trendu z poprzedniego roku.
Choć w 2025 roku rynek nowych ciężarówek w Europie odnotował wyraźny spadek, w kilku krajach sytuacja rozwijała się w przeciwnym kierunku. Wyróżnia się tu Litwa. Nie tylko liczba nowych rejestracji w całej kategorii ciężarówek wzrosła tam o ponad połowę, ale jeszcze większy wzrost odnotowano w segmencie ciężkich pojazdów (zgodnie z klasyfikacją European Automobile Manufacturers’ Association - powyżej 16 ton).
Czy boom w krajach bałtyckich - w sytuacji gdy Niemcy notują dwucyfrowy spadek, Holandia spadek o 40%, a Francja „ledwo się toczy” - jest zaskoczeniem czy raczej spodziewanym rozwojem wydarzeń?
Odpowiedź na to pytanie zostawmy na koniec i spójrzmy krok po kroku na dane.
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów regularnie publikuje statystyki nowych rejestracji pojazdów użytkowych - ciężarówek, vanów i autobusów. Raporty te stanowią wiarygodny obraz sytuacji rynkowej.
Najnowszy raport podsumował rok 2025. Po raz kolejny pokazał trudności, z jakimi mierzyła się europejska branża transportowa w minionym roku: spadki były widoczne we wszystkich kategoriach poza autobusami.
Dostawczaki w dół o prawie 9%
Choć dostawczaki często wykazywały większą odporność niż większe pojazdy użytkowe, tym razem było inaczej. Liczba ich nowych rejestracji w Unii Europejskiej spadła o 8,8% w porównaniu z poprzednim rokiem. Negatywny wynik był przede wszystkim efektem sytuacji na trzech największych rynkach: Francji (-5,6%), Niemczech (-5,4%) i Włoszech (-5%). Wśród rynków z ponad 100 000 nowo zarejestrowanych pojazdów tylko Hiszpania odnotowała wzrost - o prawie 12%.
Największy spadek w ubiegłym roku odnotowała jednak Holandia, gdzie liczba nowych rejestracji dostawczaków zmniejszyła się aż o 84%: z ponad 130.000 w 2024 roku do nieco ponad 20.000 w 2025 roku. Holandia była również „przegranym roku” w kategorii nowych rejestracji ciężarówek (zgodnie z klasyfikacją ACEA - wszystkie pojazdy powyżej 3,5 t), gdzie spadek wyniósł około 40%. Analitycy oceniają, że w 2025 roku rynek nowych pojazdów w tym kraju praktycznie się załamał. Mimo to kraj ten nadal należy do państw o największych flotach w Europie.
Wśród dużych rynków Belgia (+7,6%) i Polska (+4,9%) znalazły się na plusie - w obu przypadkach z około 70.000 nowych rejestracji pojazdów dostawczych.
Podczas gdy segment do 3,5 t wykazał mieszane wyniki, rynek ciężarówek prezentuje znacznie bardziej jednolity trend - niestety spadkowy.
Rejestracje ciężarówek w dół o około 6%
Łączna liczba nowych rejestracji ciężarówek spadła o 6,2%, osiągając poziom 307.460 w całej UE. Spadek ten wynika głównie ze słabszego popytu w dwóch kluczowych segmentach - pojazdów średnich i ciężkich.
Negatywne trendy były widoczne we wszystkich głównych krajach. Największy spadek odnotowały Niemcy (-12,2%), następnie Francja (-9%), Hiszpania (-3,6%) i Włochy (-2,8%). Krótko mówiąc - żaden z głównych europejskich rynków nie uniknął spadków w tym segmencie (wcześniej wspomniano już o Holandii).
Polska również odnotowała wzrost (niecałe 7%), natomiast Litwa aż 58%. W segmencie ciężkich pojazdów (powyżej 16 ton) wzrost wyniósł prawie 60%.
Powróćmy więc do pytania zadanego na samym początku artykułu.
Rekordowy rok dla Litwy
Analitycy już po pierwszych miesiącach 2025 roku przewidywali bardzo dobre wyniki roczne w krajach bałtyckich - i z czasem stało się jasne, że mieli rację. Ostateczne dane potwierdziły dynamiczny rozwój litewskich firm transportowych mimo ogólnego spowolnienia gospodarczego w Europie.
Raporty branżowych organizacji oraz producentów ciężarówek potwierdzają, że wzrost opiera się niemal wyłącznie na firmach zajmujących się międzynarodowym transportem drogowym, które odpowiadają za dominującą część zakupów nowych pojazdów (Litwa nie jest typowym rynkiem lokalnym, lecz raczej swego rodzaju hubem transportowym - jej firmy działają w skali całej Europy).
Kolejnym wyjaśnieniem silnego wzrostu w 2025 roku jest fakt, że nastąpił on po słabym 2024 roku. Dodatkowy impuls wynikał więc z efektu odbicia, czyli nadrabiania odłożonych inwestycji z poprzedniego roku, a także z tego, że niewielka liczba dużych firm transportowych ma kluczowy wpływ na całkowity popyt w kraju - co wzmacnia wahania i prowadzi do gwałtownych wzrostów (lub spadków).
Jakie są prognozy dla rynku?
Pierwszy raport w każdym roku jest zawsze najbardziej interesujący. Gdy ACEA wkrótce opublikuje nowe dane, ciekawie będzie zobaczyć, jak burzliwy początek 2026 roku wpłynął na sprzedaż pojazdów użytkowych oraz czy kryzys energetyczny przekreślił prognozy analityków na ten rok.
Niektórzy eksperci idą nawet dalej i twierdzą, że ceny oleju napędowego mogą przyspieszyć zieloną transformację i przejście na pojazdy alternatywne. Może to jednak dotyczyć głównie lekkich pojazdów użytkowych, ponieważ rynek elektrycznych ciężarówek wciąż pozostaje ograniczony przez brak infrastruktury. I to nie tylko w krótkim okresie, lecz również w dłuższej perspektywie: dopóki rządy oraz Unia Europejska nie przyspieszą rozwoju sieci ładowania, elektryczne ciężarówki nie będą w stanie w najbliższym czasie konkurować z pojazdami z silnikiem diesla na większą skalę.


